Włosy w kolorze cieeeemny blond, w zasadzie to lekko brązowe.
W życiu mi się tak nie błyszczały.
Zaczynam zauważać różnicę między farbowaniem w domu a w salonie.
I to wszystko bez amoniaku!
W szale zakupów "kup 2 w cenie 1" skusiłam się między innymi na cień Revlon matte w odcieniu 008 Aubergine z serii Revlon Matte.
Kolor naprawdę mnie urzekł...miał potencjał.
Dałam mu dwie szansy
pierwszego dnia całość zebrała się w załamaniu powieki...masakra...po kilku godzinach z makijażu oka została tylko maskara
nie poddając się, stwierdziłam że kolor zasługuje na jeszcze jeden dzień próby- tym razem na bazie
cudów nie było... efekt identyczny
Najchętniej zwaliłabym to na opadające powieki, ale nawet cienie z H&M czy też no name z Allegro nie zachowały się w tak okrutny sposób na mojej powiece jak wspomniany Revlon.
Szkoda że nie mam możliwości zwrotu kosmetyku tak jak dziewczyny w Stanach.
Lubię świeczki, szczególnie z Ikei bo ślicznie pachną.
W sezonie świątecznym kupiłam leśną, jednak beznadziejnie się paliła- knot się skończył w połowie wosku;/
Dzięki mojemu prywatnemu kokosorozbijaczowi i ogromnej ilości bezużytecznego wosku powstało coś takiego.
-
kocie»♥«oko:
-
my pink sugar:
-
Karolka_87:
Pokaż wszystkie (5) ›